Matura poprawkowa z matematyki - plan nauki na 4 tygodnie
Do poprawki z matematyki nie przygotujesz się, przerabiając całe liceum od nowa. Nie zdążysz i nie musisz. Potrzebujesz 30%, a te punkty co roku leżą w tych samych miejscach arkusza. Poniżej masz plan na cztery tygodnie: co liczyć, w jakiej kolejności i czego świadomie nie ruszać.
Jeśli jeszcze nie wiesz, jak wygląda procedura poprawki (terminy, warunki, co dalej po egzaminie), zacznij od artykułu co dalej po niezdanej maturze z matematyki. Tu zajmujemy się wyłącznie nauką.
Od czego zacząć: diagnoza w 3 godziny
Zanim otworzysz jakikolwiek dział, rozwiąż jeden pełny arkusz z poprzednich lat i sprawdź go z zasadami oceniania CKE. Dostaniesz dwie informacje: ile punktów brakuje Ci do 30% i które typy zadań już umiesz. To ustawia cały plan, bo tygodnie masz policzone i nie stać Cię na ćwiczenie rzeczy, które już działają.
Wynik diagnozy zapisz. Będziesz porównywać go z arkuszami z tygodnia czwartego i zobaczysz różnicę czarno na białym.
Tydzień 1: pewniaki z algebry
Pierwszy tydzień poświęć działom, które są najbardziej schematyczne i pojawiają się w arkuszu wielokrotnie: procenty, potęgi i pierwiastki, równania i nierówności, wartość bezwzględna. To zadania, w których po kilkudziesięciu powtórzeniach przestajesz myśleć, a zaczynasz rozpoznawać schemat.
- Codziennie jeden dział, po 15-20 zadań tego samego typu.
- Zadania bierz z arkuszy, nie z losowych zbiorów. Format ma znaczenie.
- Każdy błąd rozlicz: nie wystarczy zobaczyć poprawny wynik, musisz samodzielnie rozwiązać to zadanie jeszcze raz następnego dnia.
Tydzień 2: funkcje i ciągi
Funkcja liniowa, funkcja kwadratowa, ciągi arytmetyczny i geometryczny. Te działy dają na maturze podstawowej sporo punktów, a rządzą nimi powtarzalne wzory: miejsce zerowe, wierzchołek paraboli, różnica ciągu, suma wyrazów. Nauka polega na tym samym co w tygodniu pierwszym: serie zadań jednego typu, aż wejdą w nawyk.
Pod koniec tygodnia zrób miks: 20 zadań ze wszystkich dotychczasowych działów wymieszanych losowo. Na egzaminie zadania nie są pogrupowane, więc głowa musi umieć przełączać się między schematami.
Tydzień 3: geometria i prawdopodobieństwo
Planimetria (trójkąty, okręgi, pola figur), geometria analityczna (prosta w układzie współrzędnych) oraz prawdopodobieństwo i statystyka. W tych działach nie musisz umieć wszystkiego. Wybierz typy zadań, które w arkuszach z ostatnich lat wracają najczęściej, i wyćwicz je do pewności.
Jeśli nie chcesz sam wyłuskiwać schematów z arkuszy, zrobiłam to za Ciebie w e-booku „Pewniaki maturalne”: zebrane typy zadań z ostatnich lat z patentami na każdy z nich.
Tydzień 4: pełne arkusze na czas
Ostatni tydzień to już nie nauka nowych rzeczy, tylko trening egzaminacyjny. Rozwiąż minimum trzy pełne arkusze, każdy w limicie 180 minut, bez telefonu i bez podglądania odpowiedzi. Po każdym arkuszu policz punkty i wróć do zadań, które poszły źle.
- Zaczynaj od zadań zamkniętych: szybkie punkty i rozgrzewka głowy.
- Zadanie, które nie rusza po 3-4 minutach, zostaw i wróć na końcu.
- Pilnuj zapisywania obliczeń w zadaniach otwartych: za samą metodę też są punkty.
Czego NIE robić przed poprawką?
Trzy błędy, które co roku widzę u uczniów przed sierpniem, kosztują więcej niż braki w wiedzy.
- Nie zaczynaj od teorii. Czytanie podręcznika daje poczucie nauki bez jej efektów. Punkty zdobywa się liczeniem.
- Nie ucz się działów, których prawie nie ma w arkuszu, tylko dlatego, że akurat je lubisz. Plan układa arkusz, nie sympatie.
- Nie odkładaj arkuszy na ostatnie dni. Bez treningu na czas nawet dobra wiedza rozsypuje się na egzaminie.
A jeśli czujesz, że sam ten plan nie ruszy, pracujmy razem: korepetycje online w trybie intensywnym to 2-3 spotkania w tygodniu na dokładnie tych zadaniach, które dają Ci punkty.